Wyjeżdżając z Futaleufú żałowaliśmy, że nie mogliśmy sobie tam pozwolić na jeden dzień odpoczynku. Wygoniła nas niekorzystna prognoza pogody. Położenie Esquel szybko jednak zamazało w naszej pamięci ten żal. Miasto było znacznie większe, ale do gór było tutaj jednakowo blisko. Już przejście kilku przecznic przypomniało nam, że to nie tylko normalne miejsce życia tysięcy ludzi, ale też znany ośrodek narciarski. Na szczęście sezon niedawno się skończył, więc nie musieliśmy rozważać wydania pieniędzy na wypożyczenie nart. Zresztą gdzie ja bym tutaj znalazł skorupę na swoją stopę.