Wyjeżdżając czerwoną linią kolejki z La Paz do El Alto możesz zobaczyć kawałek sztuki tzw. Street Art’u. W połowie zachwycą Cię murale na głównym cmentarzu La Paz, a później przejedziesz nad kolorową dzielnicą, która wyróżnia się na tle miasta wybudowanego z czerwonej, nieotynkowanej cegły. Dzielnica nie jest bogatsza. Wesołe barwy zawdzięcza projektowi rewitalizacji, nad którym pracowała artystka Knorke Leaf.

Dwadzieścia kilometrów od La Paz i dwa kilometry nad miastem była kiedyś najwyżej położona stacja narciarska. Ponad 5300 m n.p.m. Rozgrywano tutaj nawet mistrzostwa narciarskie. Teraz lodowiec zniknął, ale ciągle stoi najwyżej położone w Amerykach obserwatorium, a w nim pracuje Iza, która odkrywa przed nami swoje obserwacje na temat Boliwii, a także kulisy swojej pracy.

Radka nie znaliśmy wcześniej. Dostaliśmy jego nazwisko i numer telefonu. Te informacje pozwoliły nam dotrzeć do jego strony internetowej i już przed przyjazdem wiedzieliśmy, że spróbujemy nagrać rozmowę. Każdy wspólny posiłek przedłużał się, ponieważ Radek był dla nas skarbnicą wiedzy i miał na szczęście ochotę wiele rzeczy nam opowiedzieć.

Jak się nazywa góra oglądana co roku przez największą liczbę osób? Everest? Mont Blanc? Giewont? Nie, to nie one. Podpowiem, że spóźnialscy mogli jej nigdy nie zobaczyć. Prawdopodobnie twój dziadek ją widział. O ile był kilka razy w kinie. Tak, chodzi mi o strzelisty, lodowy szczyt otoczony kołem gwiazd w intro wytwórni filmowej Paramount Pictures. Byłam mocno zdziwiona, gdy dowiedziałam się, że góra ma swój odpowiednik w rzeczywistości. Wcześniej myślałam, że to efekt wspólnej pracy doświadczonego grafika i jego ośmioletniej córki. Góra wygląda zbyt idealnie jak na coś, co mogło wyjść z wyobraźni dorosłego twórcy. Gdy zobaczyłam rzeczywisty wzorzec odsłaniający się z chmur szczęka opadła i zrobiło się niebezpiecznie. Ścieżki w dolinie Santa Cruz nie są trudne, ale można wdepnąć w krowią kupę i ubrudzić sobie tyłek w czasie przewrotki.

Ten artykuł nie będzie kolejnym cukierkowym wpisem o jednym z najpiękniejszych szlaków w Ameryce Południowej. Nie będzie, choć takim miał zostać. Jeśli szukasz jedynie informacji praktycznych o tym trekkingu, zajrzyj na koniec do wskazówek. Na tym trekkingu niepokojące praktyki szybko zwróciły naszą uwagę i zmartwiły. Tym samym poniższe akapity służą opisowi skrzywionej formy przemysłu turystycznego w Peru.